Jak minął Ci styczeń?

2 lutego 2014
6

I pomyśleć, że jeszcze niedawno wszyscy odliczaliśmy sekundy do Nowego Roku… wiesz, że zostało już tylko 48 dni do kalendarzowej wiosny?:D

U mnie styczeń minął bardzo rodzinnie – urodziny Marcina, mamy, chrześnicy, dzień babci, dziadka… Ale to przecież mix komórkowy, więc nie będę się tu rozpisywać! Czas na fotki :D
1. Młoda robi mi manicure. Chwilę wcześniej wywlekła całą kosmetyczkę na lewą stronę i musiałam jej wytłumaczyć, czym jest kredka do oczu, tusz do rzęs, cienie, szminki… :D
2. Zrobiłam pierwszy raz w życiu galaretki w skórce pomarańczowej. Mało roboty, a efekt świetny! Szkoda tylko, że tak szybko znikają z talerza.
3. Urządziłyśmy sobie z Młodą swój własny Fashion Week. Na zdjęciu Wypłoch (serio, dziś dowiedziałam się, że tak się nazywa!). Czapka z rękawiczki, sweter z szalika, spodnie ze skarpetek – i zima już mu niestraszna.
1. Ostatnie minuty urodzin Marcina. Torcik właściwy (a w sumie śmietanowiec) jest za pączkami.
2. Uwielbiam wyglądać przez okno zimą. Jesienią zresztą też. I wiosną… ech, zawsze :D
3. Narzędzie szatana na torciku urodzinowym Młodej.
1. Pewnego mroźnego dnia na moim okienku…
2. Podnieś rękę do góry, jeśli widziałaś kiedyś kobietę z taką talią. Ej, ej, ej – muzeum figur woskowych się nie liczy!
3. Strażnik domu. Chyba nie zdaje egzaminu, bo nikt nie zwraca na niego uwagi ;_;
Więcej fotek znajdziesz na moim instagramie!
A Tobie jak minął styczeń? :)
Facebook TwitterGoogle+InstagramKontakt / Współpraca


Tagi: , , ,

6 odpowiedzi na “Jak minął Ci styczeń?”

  1. Veronika S napisał(a):

    Dzieci to mają pomysły. wypłoch haha, cóż za oryginalne imię :) a pomysł na galaretke bardzo fajny. Pozdrawiam

  2. Kaprysek napisał(a):

    bardzo lubię takie posty. Torcik uroczy ;)

  3. enamour napisał(a):

    Ale masz sympatyczny blog, chyba jestem tu pierwszy raz :)

    Hmm.. nie są super ciepłe no i wiadomo, nie nadają się na chlapę czy straszny śnieg, bo będą całe mokre.. Oryginalne są na pewno lepsze, ale jaka cena.. te 30 zł a oryginalne parę stów, niee… to wydatek nie dla mnie, chyba, że miliony bym na koncie miała. ;) Ogólnie polecam je, bo to takie wygodne człapaki, z tym, że nie na duży śnieg i nie na chlapę. Swoje impregnowałam, ale nie spawdziłam, czy to działa, bo przemoknąć im jeszcze nie dałam. I moje ’emu’ mam już chyba dwa lata, beżowe noszę mniej i trzymają się dobrze a w czarnych mi podeszwa pękła, ale włożyłam do buta filcową wkładkę i nic mi nie przemaka no i najważniejsze, te buty mi się nie zniekształciły, jak inne, które widuję na stopach dziewczyn. Za taką cenę na prawdę warto kupić, będziesz miała tanie i wygodne butki. Na allegro sporo tanich emu jest :)

  4. rose vanilla napisał(a):

    hah narzędzie szatana jest najlepsze :) Mrozik na oknie cudny :) Uwielbiam taki klimat ( po tej cieplejszej stronie okna zawsze robi wrażenie :))

  5. Pauli798 napisał(a):

    Torcik uroczy. :)

  6. Katarzyna Rajtar napisał(a):

    Torcik śliczny, kobiety z taką talia w rzeczywistości chyba nie można zobaczyć ;) ale za to jaki cudowny widok z okna!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Cześć, jestem Berciuch. Jak widać, nie facet, choć ksywa może sugerować inaczej . Fajnie, że jesteś - rozgość się w moim świecie i zostań na dłużej!

Facebook

Instagram

Reklama



© 2011-2015 Berciuch. Wszelkie prawa zastrzeżone.