Nie znam się, to się wypowiem: internetowi adwokaci diabła

Może i jestem szurnięta, ale często, gdy zapoznaję się z jakimś interesującym wątkiem w internecie, lubię także poczytać komentarze pod nim. Czasami są one równie interesujące, czasem totalnie oderwane od rzeczywistości (vide: Pudelek), a czasem nawet ciekawsze od samego materiału, wprowadzające świeże spojrzenie na sytuację, prowokujące do myślenia. Najciekawiej jest Czytaj dalej